Odpust, świnki morskie, pierogi ruskie i ruiny na zakręcie

Po jednym z moich artykułów, które ukazały się na portalu Wnet.fm, napisał do mnie na Facebooku polski misjonarz, przebywający obecnie w miejscowości Valladolid w sąsiedniej prowincji Zamora-Chinchipe, niespełna dwie godziny jazdy autobusem od Vilcabamby. Od słowa do słowa ustaliliśmy, że kolejnego dnia pojedziemy razem do miejscowości Loyola na odpust we …

Wielkie Żarcie

Nie będę recenzował tutaj klasyki kina włoskiego (a już mi się zdarzało – widzieliście takie odmęty tego bloga?). Za sugestią Tadeusza (pozdrowienia, Tadzik!) napiszę za to dwa słowa o jednej z rzeczy, która w Ekwadorze podoba mi się najmniej – o jedzeniu. Gwoli wyjaśnienia, to nie jest tak, że Ekwador …

Co spakować do Ekwadoru

Napisałem ostatnio poradnikowy wpis o wyborze kierunku podróży do Ameryki Południowej. Dzisiaj przedstawię Wam, czego moim zdaniem nie może zabraknąć w plecaku, a co lepiej zostawić w domu. Przyznam, że zainspirowała mnie do tego dyskusja na facebookowej grupie poświęconej podróżowaniu z plecakiem po Ameryce Południowej.   Ubrania Niby oczywiste, ale …

Vlog

No to w końcu się zebrałem, żeby zacząć vlogować. Nakręciłem, zmontowałem. Do Was należy ocena, jak mi wyszło. Przy okazji zachęcam do subskrypcji mojego kanału na YouTube.    

Ameryka Południowa – który kraj wybrać na podróż?

Trochę już siedzę w Ameryce Południowej. Przyjechałem tu będąc kompletnie zielonym, ale ponad siedmiomiesięczne obserwacje dały mi doświadczenie, którego nie mają ci jadący tu po raz pierwszy. Dodatkowo moim udziałem stało się także poniekąd doświadczenie dziesiątek podróżników, których spotkałem, a każdy dodał coś do mojego know-how. Więc się nim podzielę. …

W czasie deszczu gringo się nudzą

Ostatnio pisałem, co zrobić, gdy na horyzoncie wiszą deszczowe chmury, a my mamy w Vilcabambie tylko jeden dzień i chwilę słońca. Wracamy więc z przedpołudniowej wycieczki i strugi deszczu zalewają świat. Co robić? Jak żyć?   1. Pójść na obiad. Niby zjeść można wszędzie, ale nie każde miejsce oferuje taki przekrój …

Trzy wycieczki w Vilcabambie na jedno przedpołudnie

Ostatnio padało. Przez długi czas. Pora deszczowa pożegnała się wylewnie. Albo może raczej ulewnie. Od kilku dni wieje, a noce są chłodniejsze, ale przynajmniej na moim podwórku nie ma już błota po kolana. Podczas wielu deszczowych tygodni zdarzyło się jednak kilka słonecznych dni. Wielu turystów pytało: co zrobić? Gdzie pójść? …

Pół roku za oceanem

Dzisiaj o północy (no dobra, wczoraj kilka minut przed północą) minęło dokładnie pół roku, odkąd wylądowałem na lotnisku w Quito po dziesięciogodzinnym locie z Frankfurtu i przesiadkach w Panamie i Portoryko. Nie wiedziałem właściwie, czego się spodziewać, ale od moich pierwszych kroków po ulicach Quito w niedzielę z samego rana …

Pada deszcz

Pada deszcz. Od tygodnia. Zaczęło padać zaraz po Wielkiej Nocy i do tej pory nie przestało. To znaczy przestało, bo nie pada non stop, ale codziennie. Z reguły pada do siódmej, ósmej rano, potem jest trochę spokoju – tak do piętnastej, szesnastej, kiedy to następuje urwanie chmury, w kilka minut …

Howdy, Howdy!

Śpieszę z wyjaśnieniem żartu z tytułu. Howdy to tradycyjne pozdrowienie z południowego zachodu Stanów Zjednoczonych, kojarzone szczególnie z kowbojami. Oczywiście pochodzi od zwrotu grzecznościowego „How do you do”. Co ciekawe, jest także oficjalnym pozdrowieniem WordPressa, z którego ja również korzystam do pisania tego bloga. Poniżej scena z Toy Story.   …