Powroty i nowe początki

Trochę ponad miesiąc temu wróciłem do Ekwadoru z mojej wyprawy do Peru. I choć widziałem tam piękne krajobrazy, zwiedziłem Machu Picchu i Cuzco, świętowałem Boże Narodzenie w dżungli i to wszystko z fantastycznym jedzeniem, to jednak coś mnie tam nie urzekło. Wróciłem do Guayaquil, skąd do Peru wyjechałem na początku …

Referendum w cieniu prohibicji

Spotkałem w piątek o 10.45 znajomego Niemca. „Szybko, idź kupić piwo!” powiedział głosem pełnym przerażenia. Stałem trochę zdziwiony. Wytłumaczył, że od południa alkoholu nie sprzedają – do poniedziałku. Wszystko to jest skutkiem tak zwanego Ley seca, suchego prawa, czyli czasowej prohibicji obejmującej okres od trzydziestu sześciu godzin przed do dwunastu …

W stolicy Inków

Cuzco. Albo Cusco. Obie wersje są poprawne. Przyjechałem do Cuzco zmęczony ponad dobą w autokarze, potem było tylko gorzej. Okazało się, że mój bagaż został w Limie. Nie zrozumiałem, że jeśli zostawiam go w okienku, to muszę potem wrócić, żeby autoryzować jego wysłanie ze mną w podróż. Niedobory językowe dały …

Inkaska placówka badawcza – Machu Picchu

No to wracam do wyprawy po Peru. Do Cuzco dojechałem z przygodami. Dość powiedzieć, że na Machu Picchu wybrałem się mając tylko tyle ubrań, ile miałem na sobie. Na dwudniową wyprawę w dosyć chłodnych górach. Życie ratowało mi poncho, nieodłączny towarzysz podróży autobusem.   Wycieczki z Cuzco można kupić… cóż, …

O przemijaniu czasu

Tytuł nieco clickbaitowy, wiem. Nie, nie będzie poważnych filozoficznych wynurzeń, tylko kolejny wpis z Ekwadoru. Na chwilę robię sezonową odskocznię od Peru (jeszcze co najmniej jeden, a może i dwa teksty stamtąd. A może i więcej) i biorę się za Sylwestra. A tego spędziłem w Guayaquil w Ekwadorze.     …

Wigilia na skraju peruwiańskiej dżungli

Do Puerto Maldonado dotarłem autobusem z Cuzco. Kolejna noc spędzona w trasie. Z dworca pojechałem do centrum miasta rodzajem rikszy z motocyklem zamiast roweru. Miałem w głowie plan, żeby święta spędzić w dżungli z Indianami. Widząc więc otwarte biuro turystyczne, postanowiłem zasięgnąć informacji. Nawet tam coś czasem są w stanie …

Długa droga na południe

Peru nie jest duże. Peru jest gigantyczne. Całkowita powierzchnia to 1 285 216 km², ponad czterokrotnie większa od Polski. Dziewiętnasta pozycja pod względem wielkości na świecie. Przy tym Peru jest raczej dłuższe niż szersze. Od granicy z Ekwadorem do Chile jest prawie dwa i pół tysiąca kilometrów. Nie dojechałem aż tak …

W preinkaskich ruinach

Czy w Chiclayo jest coś ciekawego? Nie. No dobra, jest targ magii, kawałek katedry i ze dwa stare budynki. Może trzy. Ale wokół znajduje się kilka miejsc zasługujących na uwagę. Jak Túcume. Dolina piramid.     Trochę Wikipedii. Żyły tu po kolei różne ludy: Lambayeque/Sican (800-1350 AD), Chimú (1350–1450 AD) i Inkowie (1450–1532 AD). Na …

Targ wiedźm

Nie powiem, żeby przekroczenie granicy ekwadorsko-peruwiańskiej było skomplikowane. Właściwie mógłbym przez nią przewieźć wszystko (oczywiście niczego nielegalnego nie przewoziłem). Jak większość tego typu procedur, było jednak uciążliwe. Najpierw czekaliśmy w autobusie, potem, w okolicach pierwszej w nocy, wszystkim kazano wysiąść. Celnicy sprawdzali bagaże. Właściwie formalność, ograniczająca się zazwyczaj do pytania: …

Moje pierwsze trzęsienie ziemi

Trochę ponad dobę temu przekroczyłem granicę Ekwadoru. Jestem w Peru. Nie oznacza to jednak, że o Ekwadorze już nie napiszę, bo wciąż mam trochę materiału, którego nadal nie wykorzystałem (a zrobię to!). Zresztą nie opuściłem Ekwadoru na dobre. Wszystko wskazuje na to, że będę tam z powrotem za około miesiąc …