Jak nie zginąć w Ekwadorze – 7 mitów i faktów

Gdy szykowałem się do wyjazdu do Ekwadoru szukałem w Internecie różnych opinii. Ameryka Południowa nie kojarzy się zbyt bezpiecznie. Większości ludzi od razu stają przed oczami kartele narkotykowe, partyzantki komunistyczne i dyktatury z obu stron politycznej skali. Do tego brazylijskie fawele no i ogólnie brud i ubóstwo. Hotel? Pewnie jakiś …

Tu mnie nie grzebcie

Ostatni tydzień przesiedziałem w domu walcząc z chorobą, której zapewne nabawiłem się przez szaleństwo zwane karnawałem. Cztery dni permanentnego przemoczenia, pogoda nie była wcale idealna,  do tego zjechali się ze swoimi zarazkami ludzie z całego Ekwadoru i nie tylko. Warunki idealne. Chore pół miasteczka. W związku z tym przez ostatni …

Czyste szaleństwo (i konkurs koni)

Skończył się karnawał, na szczęście. Cztery dni istnego szaleństwa. Cztery dni niemożności wyjścia z domu i pozostania suchym i czystym. Latająca w powietrzu pianka, balony z wodą, mąką i jajka. Przez cztery dni, od rana do nocy. Wielkie tłumy, koncerty, lejące się strumieniami piwo. Piwo można było kupić wszędzie: w …

Referendum w cieniu prohibicji

Spotkałem w piątek o 10.45 znajomego Niemca. „Szybko, idź kupić piwo!” powiedział głosem pełnym przerażenia. Stałem trochę zdziwiony. Wytłumaczył, że od południa alkoholu nie sprzedają – do poniedziałku. Wszystko to jest skutkiem tak zwanego Ley seca, suchego prawa, czyli czasowej prohibicji obejmującej okres od trzydziestu sześciu godzin przed do dwunastu …

W stolicy Inków

Cuzco. Albo Cusco. Obie wersje są poprawne. Przyjechałem do Cuzco zmęczony ponad dobą w autokarze, potem było tylko gorzej. Okazało się, że mój bagaż został w Limie. Nie zrozumiałem, że jeśli zostawiam go w okienku, to muszę potem wrócić, żeby autoryzować jego wysłanie ze mną w podróż. Niedobory językowe dały …

Inkaska placówka badawcza – Machu Picchu

No to wracam do wyprawy po Peru. Do Cuzco dojechałem z przygodami. Dość powiedzieć, że na Machu Picchu wybrałem się mając tylko tyle ubrań, ile miałem na sobie. Na dwudniową wyprawę w dosyć chłodnych górach. Życie ratowało mi poncho, nieodłączny towarzysz podróży autobusem.   Wycieczki z Cuzco można kupić… cóż, …

O przemijaniu czasu

Tytuł nieco clickbaitowy, wiem. Nie, nie będzie poważnych filozoficznych wynurzeń, tylko kolejny wpis z Ekwadoru. Na chwilę robię sezonową odskocznię od Peru (jeszcze co najmniej jeden, a może i dwa teksty stamtąd. A może i więcej) i biorę się za Sylwestra. A tego spędziłem w Guayaquil w Ekwadorze.     …

Wigilia na skraju peruwiańskiej dżungli

Do Puerto Maldonado dotarłem autobusem z Cuzco. Kolejna noc spędzona w trasie. Z dworca pojechałem do centrum miasta rodzajem rikszy z motocyklem zamiast roweru. Miałem w głowie plan, żeby święta spędzić w dżungli z Indianami. Widząc więc otwarte biuro turystyczne, postanowiłem zasięgnąć informacji. Nawet tam coś czasem są w stanie …