Geje, Murzyni i dyskurs publiczny

Jak zauważyliście już pewnie wszyscy, ostatnio Facebook przybrał tęczowe barwy. Nie mam zamiaru publicznie tego potępiać czy chwalić. Postanowiłem jednak odnieść się do tekstu, który otrzymałem w prywatnej wiadomości. Proszę, rzeczony tekst. Autor tej notki, zresztą nie tylko on, bo podobne poglądy wyraża wiele osób, twierdzi, że legalizacja związków homoseksualnych …

Poczuć raj

To nie będzie recenzja, chociaż zacznę od polecenia Wam filmu, który pewnie duża część zna, bo zdążył się on wpisać do klasyki kina. Polecam włączyć sobie motyw przewodni z filmu, jako podkład muzyczny do lektury. Miłego czytania. Cinema Paradiso Giuseppe Tornatore. Tytuł, nie wiedzieć czemu, przez polskiego lektora czytany z francuska, …

Śnieg, wiosna, Bieszczady

Uprzedzam, w tym wpisie będzie dużo zdjęć. Więcej niż tekstu, być może. Jakoś na początku marca nie wytrzymałem psychicznie i wyjechałem w góry. Mój mózg potrzebował odpoczynku. Dusiłem się już w mieście, na uczelni, przy biurku nad książkami. Zdałem ostatni egzamin, zostawiłem indeks koledze, żeby nawet nie musieć go odnosić …

Fachowcy

Jakoś ze dwa tygodnie przed świętami mój blok obrósł rusztowaniem. Znowu. Ktoś bardzo mądry wymyślił, że grudzień to dobry moment na rozpoczęcie ocieplania. Ocieplili, ale teraz trzeba jeszcze pomalować i położyć skutą w grudniu płytkę na balkonach. No więc rusztowania. Przez dwa tygodnie padało, do świąt nie zauważyłem w okolicy …

In memoriam

Gdzieś w multiwersum jest wszechświat, w którym dzisiaj nie zmarł sir Terry Pratchett. Nie jest to jednak nasz wszechświat. Gdy przeczytałem pierwszą informację na ten temat, zrobiło mi się szczerze smutno. Nie dlatego, że nie przeczytam już żadnej jego nowej książki, choć to też pozostawia pewien niedosyt, ale dlatego, że …

Stulecie głupców

Witajcie w Nowym Roku! Wszystkiego najlepszego na ten nowy, DWA TYSIĄCE piętnasty rok. Od roku dwutysięcznego minęło już piętnaście lat, od czternastu mamy XXI wiek. Hura. Zastanawiałem się ostatnio, jadąc drogą E372 na trasie Hrebenne-Lublin, nad głupotą. I to, o dziwo, nie głupotą użytkowników drogi, a presupozycją ich głupoty, której …

Rzygające dynie, seksowne wiedźmy, rycerze ortalionu

Witajcie po długiej przerwie! Wytłumaczę się na końcu, żeby nie zaśmiecać notki. Wróciłem właśnie ze spaceru po Śródmieściu (oczywiście stołecznego miasta Lublina). Jestem przerażony dzisiejszym „świętem”. Ale nie dlatego, że uważam je za zamach satanistów, neopogan i lewaków-liberałów na naszą polską, katolicką tradycję. Myślę, że nikt tego nie planował, nie …

Podróż na Tralfamadorię

Ach, wiem, jestem fatalnym człowiekiem i jeszcze gorszym bloggerem. Miało być regularnie, a tu taka dziura. Moje usprawiedliwienie byłoby chyba gorsze niż milczenie (nie przeczytałem nic wartego zrecenzowania w zeszłym tygodniu). A dziś Rzeźnia numer pięć, czyli Krucjata dziecięca, czyli Obowiązkowy taniec ze śmiercią Kurta Vonneguta Juniora, Amerykanina pochodzenia niemieckiego /w …

Franny, Zooey i Domenico

Dziś jest niedziela. W związku z tym powinienem Was uraczyć kolejną recenzją. I tu napotykam pewien problem. W tym tygodniu przeczytałem tylko jedną książkę, której na dodatek nie mam ochoty recenzować, bo jest to zbiór felietonów poświęconych pisarstwu. Będę chyba zmuszony w związku z tym napisać co nieco o Franny …