W czasie deszczu gringo się nudzą

Ostatnio pisałem, co zrobić, gdy na horyzoncie wiszą deszczowe chmury, a my mamy w Vilcabambie tylko jeden dzień i chwilę słońca. Wracamy więc z przedpołudniowej wycieczki i strugi deszczu zalewają świat. Co robić? Jak żyć?   1. Pójść na obiad. Niby zjeść można wszędzie, ale nie każde miejsce oferuje taki przekrój …

Trzy wycieczki w Vilcabambie na jedno przedpołudnie

Ostatnio padało. Przez długi czas. Pora deszczowa pożegnała się wylewnie. Albo może raczej ulewnie. Od kilku dni wieje, a noce są chłodniejsze, ale przynajmniej na moim podwórku nie ma już błota po kolana. Podczas wielu deszczowych tygodni zdarzyło się jednak kilka słonecznych dni. Wielu turystów pytało: co zrobić? Gdzie pójść? …

Pada deszcz

Pada deszcz. Od tygodnia. Zaczęło padać zaraz po Wielkiej Nocy i do tej pory nie przestało. To znaczy przestało, bo nie pada non stop, ale codziennie. Z reguły pada do siódmej, ósmej rano, potem jest trochę spokoju – tak do piętnastej, szesnastej, kiedy to następuje urwanie chmury, w kilka minut …

Czyste szaleństwo (i konkurs koni)

Skończył się karnawał, na szczęście. Cztery dni istnego szaleństwa. Cztery dni niemożności wyjścia z domu i pozostania suchym i czystym. Latająca w powietrzu pianka, balony z wodą, mąką i jajka. Przez cztery dni, od rana do nocy. Wielkie tłumy, koncerty, lejące się strumieniami piwo. Piwo można było kupić wszędzie: w …

Powroty i nowe początki

Trochę ponad miesiąc temu wróciłem do Ekwadoru z mojej wyprawy do Peru. I choć widziałem tam piękne krajobrazy, zwiedziłem Machu Picchu i Cuzco, świętowałem Boże Narodzenie w dżungli i to wszystko z fantastycznym jedzeniem, to jednak coś mnie tam nie urzekło. Wróciłem do Guayaquil, skąd do Peru wyjechałem na początku …

To jest kraj dla starych ludzi

Są w Ameryce Południowej dwie doliny, w których występują blisko spokrewnione drzewa o halucynogennych właściwościach. Oba te drzewa, mimo że należą do różnych gatunków, noszą tę samą nazwę w języku quichua – huilco. W obu tych miejscach istnieją identycznie nazywające się miasteczka – Vilcabamba. Słowo bamba jest tożsame z pampą …

Czasem ludzie zmieniają plany i nie przyjeżdżają

Przyjechałem jeszcze nie do końca obudzony na dworzec docelowy w mieście Loja gdzieś przed szóstą rano. Zacząłem szukać autobusu do Vilcabamby. Był. Kupiłem bilet w kasie, zapłaciłem 0.20$ przy przejściu na stanowiska (opiszę kiedyś dokładniej funkcjonowanie komunikacji w Ekwadorze, bo to obszerny temat) i doczłapałem z plecakiem na sam koniec …